Parafia: Kościół Dobrego Pasterza Warszawie

autor: Cecil B. Ferguson III

tłum.: Agnieszka Byczyńska

WSTĘP

Biblia może być trudna do zrozumienia z powodu różnorodności poruszanych  tematów. Znajdziemy w niej historię, proroctwa, biografie, genealogie, poezję, kazania, dysertacje, listy, wizje, sny, przepisy prawne i przykazania. Jest to więc niezwykła mieszanka, która prócz wymienionych grup tematycznych zawiera mnóstwo szczegółów, a one zdają się jeszcze bardziej zaciemniać całościowy przekaz Starego i Nowego Testamentu. W Ameryce mawiamy, że: “drzewa przysłaniają las.” Każdy kraj ma inne powiedzenie na określenie takiej sytuacji,  więc nietrudno zrozumieć, o co chodzi. Gdy mamy do czynienia z mnóstwem szczegółów, łatwo  zagubić się w nich tak bardzo, że nie dostrzegamy większych i bardziej istotnych kwestii. W takich to właśnie niejasnych sytuacjach powinniśmy pamiętać, żeby zrobić krok wstecz i spróbować zobaczyć całościowy obraz.

Większość ludzi ma, jak się zdaje, kłopot z uchwyceniem pełnego   przesłania Starego Testamentu, który jest obszerną księgą zawierającą tyle imion, nazw geograficznych, wydarzeń, nauk teologicznych i zasad moralnych, że łatwo stracić z oczu perspektywę spajającą cały Stary Testament.

Możemy tego uniknąć analizując główne tematy przewijające się przez całe Pismo. Tematy te to między innymi osoba i dzieło Jezusa Chrystusa, Królestwo Boże, przymierza oraz kanon. Oprócz tych głównych tematów jest też wiele innych, jak: woda, ziemia, ogień i nasienie (tj. odrośl, potomstwo), pojawiających się w całym Piśmie.  Skupiając się na tych tematach, zwłaszcza tych głównych, możemy pełniej uchwycić treść i przesłanie  Słowa Bożego. To właśnie miał na myśli Paweł, kiedy w Dziejach Apostolskich 20:27 powiedział: „Nie uchylałem się bowiem od zwiastowania wam całej woli Bożej.” Mówiąc w ten sposób odwołuje się do specjalnego objawienia zawartego w Starym Testamencie oraz wczesnego apostolskiego głoszenia ewangelii (ponieważ kanon Nowego Testamentu jeszcze nie został spisany). Kulminacją tego objawienia było przyjście Jezusa Chrystusa. Paweł nie poprzestał na omówieniu szczegółów bez pokazania swoim odbiorcom szerszego kontekstu Pisma. W Dziejach Apostolskich dwa z głównych tematów – Osoba Jezusa Chrystusa oraz Królestwo Boże – są szczególnie ważne, dlatego stanowią inclusio całej tej księgi. Inclusio to powtarzający się temat, który zarówno otwiera, jak i zamyka dany fragment, a w tym przypadku całą księgę, tworząc  ramy całości. Zaczyna się od słów Jezusa o Królestwie Bożym (Dz. 1:1-3) a kończy, kiedy Paweł głosi Królestwo Boże i naucza o Panu Jezusie Chrystusie (Dz. 28:31).

Dlatego w niniejszej serii nauczań chcielibyśmy pogłębić  zrozumienie „całej woli Bożej” skupiając uwagę na Królestwie Bożym. Zobaczymy, że właściwe zrozumienie biblijnej teologii królestwa i  Bożego królowania daje kompleksowy i spójny obraz Starego i Nowego Testamentu. Biblijne nauczanie o Królestwie Bożym będziemy analizować z uwzględnieniem czterech aspektów. Najpierw dowiemy się, jak Pismo Święte ukazuje Królestwo Boże w szerokim oraz wąskim ujęciu. Po drugie omówimy Królestwo Boże na najwcześniejszym etapie dziejów ziemi. Po trzecie zobaczymy, jak wyglądało Królestwo Boże w historii narodu izraelskiego. Po czwarte przyjrzymy się Królestwu Bożemu, jakie wyłania się z kart Nowego Testamentu. Omawiając te cztery tematy, otrzymamy szeroki i spójny obraz całej Biblii.

 

SZEROKA I WĄSKA PERSPEKTYWA

Na początku naszych rozważań pomocne będzie wyjaśnienie, czym są te dwie perspektywy, absolutnie kluczowe dla właściwego zrozumienia królestwa Bożego. Po pierwsze zobaczymy, że w szerokim ujęciu Stary Testament naucza, iż Boża suwerenność jest pełna i niezmienna. Po drugie pokażemy, że Królestwo Boże w wąskim rozumieniu rozwija się i wzrasta na przestrzeni historii.

Niezmienność

Biblia jasno naucza, że Bóg jest Stwórcą i tym, który podtrzymuje  Swoje stworzenie; nie ma innego stwórcy niż Bóg. Dlatego zawsze w sposób niezachwiany panuje i będzie panował nad swoim stworzeniem. Przeczytajmy Psalm 93:1-2, by uzmysłowić sobie chwałę Króla i Stwórcy : “Pan jest królem. Oblekł się w dostojność; Pan oblekł się i przepasał mocą. Utwierdził okrąg świata, tak że się nie zachwieje. Mocno stoi twój tron od dawna, Tyś jest od wieczności.”

Pod tym względem wiara starotestamentowego Izraela różniła się ogromnie od religii narodów sąsiednich. Religie te na ogół nauczały, że jest wielu bogów, którzy walczą między sobą o panowanie, a ich władza zmienia się zależnie od okoliczności. Czasem bogowie powstawali i upadali wraz ze zmieniającymi się porami roku. W innych przypadkach bogowie rośli w siłę bądź słabli w zależności od tego, czy oddające im cześć narody wygrywały bądź przegrywały wojny.

Jednak koncepcje takie nie mają nic wspólnego z nauczaniem Biblii. Jahwe, Bóg Izraela, był jedynym Stwórcą i tym, który podtrzymywał oraz panował nad całym stworzeniem, nawet nad istotami niebieskimi czy tak zwanymi bogami. W takim ujęciu suwerenne królowanie Boga jest niezmienne.

Równie ważne jak to, by wierzyć, iż w sensie ogólnym Bóg zawsze panował nad całością stworzenia, jest to, byśmy  uznali istnienie drugiej, węższej perspektywy, ukazującej królestwo Boże jako rozwijające się.

Rozwój

Królestwo Boże w wąskim rozumieniu będzie rozszerzać się i kurczyć do chwili, gdy w końcu ogarnie cały świat. Zauważmy, że  kiedy Biblia mówi o królowaniu i królestwie Boga, to zwykle w tym historycznym ujęciu. Jednym z najlepszych sposobów pokazania takiego spojrzenia na królestwo Boże jest sięgnięcie do pierwszych wersetów Modlitwy Pańskiej. W Ewangelii Mateusza 6:9-10 Jezus podsumował nauczanie całego Starego Testamentu o królestwie Bożym, kiedy nauczył swoich uczniów modlić się tak:

Ojcze nasz, któryś jest w niebie,

Święć się imię Twoje,

Przyjdź królestwo Twoje,

Bądź wola Twoja, jak w niebie, tak

i na ziemi.

Ponieważ wiemy, że w sensie ogólnym Bóg zawsze panował nad całym stworzeniem, łącznie z ziemią, to słowa Jezusa wydają się zagadkowe. Co miał na myśli, gdy uczył nas modlić się: „Przyjdź królestwo Twoje? Jak może nadejść coś, co już tu jest?

Krótko mówiąc, Jezus odnosił się do starotestamentowego nauczania o królestwie Bożym rozszerzającym się w czasie. Nauczał, że królestwo to przychodzi na ziemię i przemienia ją tak, by stała się ona odbiciem nieba. Zauważmy, jak Jezus przedstawił to w Ew. Mateusza 6:9-10. Używając zabiegu typowego dla dawnej poezji hebrajskiej, wypowiedź Jezusa o niebie składa się z trzech paralelnych wersów. Najpierw jest prośba, aby imię Boże zostało otoczone świętością. Przywodzi to na myśl serafiny z Księgi Izajasza 6:3, które nawołują do siebie: „Święty, święty, święty jest Pan Zastępów! Pełna jest wszystka ziemia chwały jego!” Następnie, rozwijając tę myśl, Jezus wytłumaczył, że Boże imię będzie otoczone świętością, kiedy przyjdzie królestwo. Wreszcie, by wytłumaczyć, co rozumiał przez przyjście królestwa, Jezus dodał, że przyjście królestwa nastąpi, gdy wola Boża będzie wykonywana w doskonały sposób na ziemi, tak jak w niebie.

Jezus uczył nas modlić się, by Bóg sprowadził Swoje królestwo na ziemię w taki sposób, by upodobniła się ona do nieba i aby imię Boga  było otaczane świętością zawsze i wszędzie. Jezus wiedział, że Bóg już kontroluje całą ziemię, ale też znał starotestamentową obietnicę, że pewnego dnia Bóg odkupi, odnowi i uczyni doskonałą tę ziemię tak, by stała się ona odbiciem cudowności nieba. I w takim właśnie sensie Jezus prosił, by królestwo Boże przyszło na ziemię w Jego dniu. Bo w związku z przyjściem Jezusa, coś się miało stać na ziemi oraz z ziemią. Bóg miał rozciągnąć swoje niebiańskie panowanie tak, aby Jego wola pełniona była tu i teraz.

Ażeby zrozumieć, jak wola Boża miałaby być pełniona na ziemi tak jak w niebie, spójrzmy na obraz Bożego niebiańskiego panowania opisany w Księdze Daniela 7:9-10 – „A gdy patrzałem, postawiono trony i usiadł Sędziwy, Jego szata była biała jak śnieg, a włosy na głowie czyste jak wełna, Jego tron jak płomienie ogniste, a jego koła jak ogień płonący. Ognista rzeka wypływała i wychodziła sprzed niego. Tysiąc tysięcy służyło mu, a dziesięć tysięcy razy dziesięć tysięcy stało przed nim.”

W tej wizji nieba nie ma nic niezwykłego. Podobną scenerię widzimy, ilekroć Pisma mówią o niebiańskiej sali tronowej Boga. Jednak powinniśmy wskazać na co najmniej dwa wymiary tego obrazu Bożego niebiańskiego panowania.

Z jednej strony, kiedy Bóg panuje w niebie, objawia On siebie Swoim stworzeniom przez Swoją szczególną i pełną chwały  obecność. Pismo naucza, że Bóg jest wszechobecny, czyli że jest wszędzie. Lecz w swojej wszechobecności jest On też niewidzialny. Jednakże w niebiańskiej sali tronowej Bóg siedzi na Swoim tronie odziany w śnieżnobiałe, jaśniejące szaty, a jego włosy są białe jak wełna; jego tron jak płomienie ognia i wypływa spod niego rzeka ognia. Boża szczególna obecność jest przytłaczająca. Ukazuje się On w pełni swojej chwały. Jego oślepiający splendor wypełnia niebo.

Porównajmy Bożą chwałę w niebiańskiej Sali tronowej z chwałą, jaką otaczany jest Bóg na ziemi. W najlepszym razie to, co widzimy na ziemi, jest tylko nikłym odbiciem wszechogarniającego  niebiańskiego splendoru. Chociaż możemy oglądać Bożą chwałę widoczną w cudach stworzenia, to jest ona niczym w porównaniu z chwałą Boga w niebie. Dlatego gdy Jezus modlił się, by królowanie Boże przyszło na ziemię takie, jakie jest w niebie, to jednym z aspektów tego, co miał na myśli  było to, by wszechogarniająca cudowność Bożej obecności napełniła całą ziemię tak, jak napełnia niebo. Także i to właśnie miał na myśli apostoł Jan, kiedy opisywał Nowe Jeruzalem mające zstąpić na ziemię z nieba przy powtórnym przyjściu Chrystusa. W księdze Objawienia 21:23 czytamy: „A miasto nie potrzebuje ani słońca, ani księżyca, aby mu świeciły; oświetla je bowiem chwała Boża, a lampą jego jest Baranek.”

Tak więc, kiedy Jezus uczył nas modlić się, by niebiańskie Królestwo Boże objawiło się na ziemi, to po części chodziło mu o to, byśmy prosili Boga, ażeby przyszedł na ziemię w Swoim chwalebnym, królewskim splendorze.

Z drugiej strony trzeba też zauważyć, że Boża chwalebna obecność wywołuje pewną reakcję pośród obecnych w niebiańskiej sali tronowej. W Księdze Daniela 7:10 czytamy:„ Tysiąc tysięcy służyło mu, a dziesięć tysięcy razy dziesięć tysięcy stało przed nim.” Niezliczone istoty zgromadzone przed tronem Boga służą Mu, wychwalają Go i pokornie wykonują Jego polecenia.

Jest to drugi rezultat zstąpienia Bożego królestwa na ziemię, gdzie w obecnym czasie łatwo jest zbuntować się przeciwko Bogu i  faktycznie większość istot właśnie to robi.

Wrogowie Boga, zarówno duchowi jak i ludzcy, przeciwstawiają się Jego panowaniu. Ale pewnego dnia, kiedy Chrystus powróci i szczególna Boża obecność ogarnie całą ziemię, wszystkie stworzenia  albo zostaną zniszczone, albo będą pełnić Jego wolę tak, jak jest ona pełniona w niebie. Dlatego to apostoł Paweł ogłasza w Liście do Filipian 2:10 „ …że na imię Jezusa zegnie się każde kolano na niebie i pod ziemią.”

Widzimy zatem, że Jezus ukazał Królestwo Boże jako rozwijającą się, historyczną, ziemską rzeczywistość. Wyczekiwał dnia, kiedy Boża chwała objawi się w Jego szczególnej obecności na ziemi w takim stopniu, że Jego wola będzie wykonywana na ziemi tak, jak jest pełniona w niebie. Nauczał nas też, byśmy modlili się o taką wizję przyszłości razem z Nim.

Teraz, kiedy już dokonaliśmy rozróżnienia miedzy panowaniem Boga w szerokim i wąskim ujęciu, widzimy jak spójny jest Stary Testament, gdy ukazuje nam rozwój królestwa Bożego na ziemi. Księga  Genezis 1:1 – 11:9, opisuje ten etap dziejów ludzkości, który nazywamy historią prapoczątków.

 

PRAPOCZĄTKI

Analizując historię prapoczątków, skupimy się na trzech kwestiach: po pierwsze na lokalizacji Bożego Królestwa na ziemi,  po drugie na mieszkańcach tego królestwa, po trzecie na jego rozwoju. Zobaczmy więc najpierw, gdzie historia prapoczątków umiejscawia Królestwo Boże na ziemi.

Miejsce

Pierwsze rozdziały Księgi Genesis tłumaczą, jak Bóg zaczął przygotowywać ziemię do tego, by stała się miejscem dla Jego królestwa. Zobaczymy, że ten geograficzny wymiar Bożego panowania obejmuje dwa etapy. Najpierw dowiemy się, że Bóg od początku  przygotowywał ziemię na nadejście swojego królowania. Po drugie zobaczymy, jak Bóg zaplanował rozpoczęcie swojego panowania w jednym centralnym punkcie, by potem rozszerzać jego zasięg geograficzny tak, by ostatecznie objęło ono cały świat. Najpierw dowiemy się, jak Bóg na początku przygotował świat na budowę swojego Królestwa.

Wstępne przygotowania

Pierwszy rozdział Księgi Genezis ukazuje, w jaki sposób Bóg przygotował świat na to, by stał się Jego królestwem. Pierwszy werset to niejako tytuł całego rozdziału: ”Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię.”

Następnie, Gen. 1:2 – 2:3 pokazuje, że Bóg zaczął od razu  kształtować ziemię, by stała się miejscem jego chwalebnego panowania o potrójnej strukturze. Najpierw, w Gen.1:2 historia stworzenia zaczyna się od tego, że świat nie ma porządku i struktury, jednakże Bóg przygotowuje się do budowy. W wersecie 2. czytamy: “A ziemia była pustkowiem i chaosem; ciemność była nad otchłanią, a Duch Boży unosił się nad powierzchnią wód.”

Zostały tu powiedziane dwie ważne rzeczy. Z jednej strony ziemia była “pustkowiem i chaosem” przykrytym ciemną i głęboka wodą. Określenia „chaos i pustkowie” pojawiają się także w innych miejscach Starego Testamentu na określenie dzikich i pustynnych miejsc na ziemi, takich, w których nie mogłaby zamieszkać ludzka istota. Poza tym „ciemność” i „otchłań”  mają w Piśmie bardzo negatywne konotacje. Na początku więc ziemia pozbawiona była życia i nie sprzyjała jego rozwojowi, nie była więc miejscem zbyt zachęcającym. Z drugiej strony jednakże werset 2. dodaje, że nad powierzchnią wód unosił się Duch Boży. Pan Bóg gotów był więc, by zrobić coś z tym ciemnym, bezkształtnym, pustym i pozbawionym życia środowiskiem.

Druga część opisu ukazuje sześciodniowy porządek tworzenia zawarty w Księdze Genezis 1:3 – 3:1. Pierwszego dnia Bóg stworzył dzień i wytyczył granice ciemności nazywając ją nocą. Ciekawe, że w wersecie 5. Bóg wzywa: “Dniu! Nocy!” wywołując je po imieniu, czyli niejako personifikując je. Drugiego dnia Bóg stworzył atmosferę, oddzielając wody pod sklepieniem od wód nad sklepieniem. Trzeciego dnia Bóg wytyczył granice wodom pod sklepieniem tworząc żyzny, tętniący życiem ląd i roślinność.  Czwartego dnia umieścił na niebie słońce, księżyc i gwiazdy, aby oddzielały dzień od nocy i były znakami dla pór, dni i lat. Potem, w dniu piątym Bóg stworzył morskie istoty, by roiły się w wodach oraz ptaki, by latały nad ziemią pod sklepieniem niebios. Należy zwrócić uwagę, że ptaki mają się rozmnażać “na ziemi” (Gen.1,22). Innymi słowy, ptaki są zasadniczo stworzeniami lądowymi, tak jak te stworzone dnia szóstego.  W szóstym dniu Bóg stworzył zwierzęta lądowe oraz ludzi, by zamieszkiwali na lądzie. Bóg okazał niezrównaną mądrość i moc, kiedy Swym słowem uformował świat jako miejsce cudownie uporządkowane.

Powinniśmy zwrócić szczególną uwagę na temat powracający w wersetach 3-31. W Gen. 1 czytamy, że kiedy Bóg spojrzał na swoje stworzenie, stwierdził, że jest dobre. W wersecie 31. natomiast,  szóstego dnia , Bóg spojrzał na Swoje dzieło i zobaczył, że było bardzo dobre.

Kiedy Biblia mówi, że stworzenie było dobre, znaczy to także, iż Bóg zatwierdził Swoją pracę w sensie moralnym, ponieważ to On zaprowadził w świecie porządek. Ale słowo przetłumaczone jako „dobre” (hebrajskie tov) ma szersze znaczenie. Tutaj i w innych miejscach Starego Testamentu znaczy ono także „przyjemny”, „miły”. W ciągu sześciu dni Bóg stworzył świat tak, by odzwierciedlał Jego  wolę i pragnienia, i uczynił je miejscem pięknym, które sprawiało mu przyjemność.

Dlatego trzecia część opisu stworzenia zawarta w Gen. 2:1-3 mówi o dniu Szabatu w taki właśnie sposób. Bóg czerpał przyjemność z tego, co uczynił. Był tak zadowolony z pierwotnego urządzenia  ziemi, że odpoczął od swojej pracy i uświęcił dzień siódmy jako Szabat. Bóg był zadowolony, że Jego wstępne przygotowania skierowały ziemię na ścieżkę stawania się miejscem, jakim chciał, aby by było.

Choć Bóg wstępnie przygotował ziemię jako miejsce, które mu się podoba, to musimy też zauważyć, że Boże nadrzędne cele dla ziemi wymagały dalszego rozwoju.

Ciągła ekspansja

Pomimo ogromu pracy, jaką wykonał Bóg w pierwszym tygodniu stworzenia, nie cała ziemia przemieniona została w cudowny raj. Z drugiego rozdziału Księgi Genezis dowiadujemy się, że chociaż cała ziemia została do pewnego stopnia uporządkowana, to jedno tylko miejsce mogło być nazwane rajem. Gen. 2:8-9 opisuje to miejsce: ”Potem zasadził Pan Bóg ogród w Edenie, na wschodzie. Tam umieścił człowieka, którego stworzył. I sprawił Pan Bóg, że wyrosło z ziemi wszelkie drzewo przyjemne do oglądania i dobre do jedzenia oraz drzewo życia w środku ogrodu i drzewo poznania dobra i zła.”

Pomyślmy o tym w ten sposób. Bóg postąpił z całą ziemią tak jak artyści, którzy często wykonują na płótnie szkice ołówkiem, zanim zaczną malować. Bóg nie od razu pokrył farbą całe płótno, czyli ziemię. On tylko zaprowadził podstawowy porządek i nadał kierunek, w którym chciał, aby świat się rozwijał. Lecz „obraz” nie był jeszcze ukończony.

Tylko jeden obszar na ziemi Bóg ozdobił wspaniałymi kolorami, aby był  centrum Jego stworzenia. Został on nazwany Edenem, co po hebrajsku znaczy „przyjemny” lub „miły.” Centralnym punktem Edenu z kolei był ogród, niezwykle piękne miejsce, zachwycająca oaza i wspaniały rajski ogród odpowiedni dla króla. Było więc tak, że chociaż Bóg był wszechobecny wśród swojego stworzenia, niewidzialnie obecny wszędzie, to wybrał ziemię Eden, a konkretnie ogród Eden, na miejsce swojej szczególnej widzialnej obecności. To właśnie tam Bóg objawił swoją widzialną chwalebną obecność na ziemi. Jednakże ziemia i ogród Eden stanowiły tylko niewielki fragment całości. Reszta świata została uporządkowana tylko do pewnego stopnia.

Wiemy już zatem, że Bóg przygotował ziemię na miejsce Swojego panowania z Edenem jako centrum. Przyjrzyjmy się teraz ludziom zamieszkującym Boże królestwo.

Ludzie

Specjalna rola powierzona ludzkości staje się jasna w świetle tego,  co Bóg mówi o człowieku, którego umieścił w ogrodzie Eden. W Księdze Genezis 2:18 czytamy następujące słowa: „Potem rzekł Pan Bóg: ‘Niedobrze jest człowiekowi, gdy jest sam. Uczynię mu pomoc odpowiednią dla niego.’ ” Adam nie miał żony. Ale czemu nie było to dobre? Otóż dlatego, że Bóg powierzył rodzajowi ludzkiemu zadanie,  którego wykonanie przekraczało siły jednego człowieka. Rola powierzona ludzkości została opisana w dwojaki sposób. Bóg stworzył Adama i Ewę, aby służyli mu jako kapłani oraz jako regenci czy też  przedstawiciele króla.

Kapłani

Adam i Ewa otrzymali powinności kapłańskie. Zostali powołani do służenia i oddawania czci Bogu. Jak zobaczyliśmy wcześniej, właśnie to robią istoty w niebiańskiej sali tronowej.  W Księdze Genezis 2:15 czytamy: „I wziął Pan Bóg człowieka i osadził go w ogrodzie Eden, aby go uprawiał/doglądał i strzegł.” Wyrażenie „doglądać i strzec” miało specjalne znaczenie dla Mojżesza i Izraelitów, którzy jako pierwsi czytali te relację.

W Księdze Liczb 3:8 podobne wyrażenia zostały użyte na opisanie  pracy kapłanów i lewitów w Bożym przybytku. Czytamy: „I aby pilnowali wszystkich sprzętów Namiotu Zgromadzenia i tego wszystkiego, o co troszczyć się mają synowie izraelscy, pełniąc służbę w przybytku.” Hebrajskie znaczenie słów „pilnować/doglądać” i „strzec” daje wgląd w rolę Adama i Ewy, którą mieli do wypełnienia w Ogrodzie. Kiedy omawialiśmy ogólny aspekt przymierza stworzenia, dowiedzieliśmy się, że czasownik „pracować” pochodzi od hebrajskiego abad i może też znaczyć „służyć.” Słowo to spotykamy w Pięcioksięgu na określenie służby Bogu (Wj.8:1, 20; 9:1,13) Słowo „doglądać” pochodzi od hebrajskiego shamar i może też znaczyć „strzec” (Gen. 3:24) sugerując ideę chronienia czegoś. Może też znaczyć „być posłusznym”, np. być posłusznym Bożym przymierzom czy Bożemu słowu. Tam, gdzie te dwa słowa (abad i shamar) występują razem, zostają one użyte na opisanie powinności Lewitów w przybytku.  Tak więc rola Adama i Ewy w ogrodzie jest opisana w taki sposób, by odzwierciedlać rolę Lewitów podczas ich kapłańskiej służby Bogu.

Adam i Ewa zostali umieszczeni w świętym ogrodzie, miejscu szczególnej Bożej obecności na ziemi –  takim, jakim był przybytek w czasach Mojżesza.

Regenci

Adam i Ewa zostali też ordynowani na regentów Boga. Stali się królewskim kapłaństwem. Znajdujemy ten opis Adama i Ewy w Księdze Genezis 1:26, gdy Pan Bóg mówi: „Uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego do nas i niech panuje rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad bydłem, i nad całą ziemią, i nad wszelkim płazem pełzającym po ziemi.”

Wiemy, że ten oraz inne fragmenty opisują ludzi jako stworzonych  „na obraz i podobieństwo Boga.” W przeszłości teologowie powszechnie myśleli, iż chodzi tu o to, że ludzkie istoty są rozumnymi i moralnymi stworzeniami. Jednak nie takie jest główne przesłanie pierwszego rozdziału Księgi Genezis.

Co zatem znaczy „być uczynionym na obraz i podobieństwo Boga”? Łatwiej nam będzie to zrozumieć, kiedy dowiemy się, że w  czasach Starego Testamentu królowie Izraela i krajów  sąsiednich  nazywani byli „obrazami”, „podobieństwami” a nawet „synami bogów.” Wierzono, że władcy mają w świecie do wypełnienia bardzo szczególną rolę, która odróżnia ich od zwykłych śmiertelników. Uważano, że stoją oni niejako między niebem a ziemią obdarzeni zdolnością poznawania woli i mądrości bogów, a następnie wprowadzania tej woli na ziemi.

Widzimy więc, że Mojżesz był radykalny jak na swoje czasy, ponieważ ogłaszał, że wszyscy ludzie – nie tylko królowie i władcy – są obrazami Boga. Zgodnie z tym, o czym czytamy w Starym Testamencie, wszystkie istoty ludzkie zostały stworzone do tego, by pełnić rolę  Bożych namiestników, rządzić w imieniu Boga i dbać o to, by Jego wola była pełniona tu, na ziemi.

Wobec powyższego łatwiej nam zrozumieć, czemu Bóg opisał rolę ludzkości tak, jak zrobił to w Księdze Genezis 1:27-28: ”I błogosławił im Bóg, i rzekł do nich Bóg: Rozradzajcie się i rozmnażajcie się, i napełniajcie ziemię, i czyńcie ją sobie poddaną; panujcie nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad wszelkimi zwierzętami, które się poruszają po ziemi!”

Tak więc widzimy, że Pan Bóg wprowadził pewną miarę porządku i piękna w swoim stworzeniu, i umieścił ludzi w Swoim cudownym, świętym ogrodzie, by Mu służyli jako kapłani. Bóg powołał nosicieli swojego świętego obrazu także do tego, by wzrastali liczebnie i napełniali nie tylko ogród Eden, ale i całą ziemię. Nakazał im też, aby objęli ją swoim panowaniem. Wielki Król nieba uczynił ludzkość narzędziem rozrastania się królestwa Bożego na ziemi.

Rozwój

Podsumowując sporządzony przez Mojżesza zapis tamtych czasów,  najpierw omówimy kosmiczną zdradę przeciwko wielkiemu Królowi. Potem przyjrzymy się zepsuciu  ludzkości, które wzrastało do niewyobrażalnych rozmiarów i ostatecznie doprowadziło do surowego sądu. Wreszcie poznamy objawioną przez Boga długofalową strategię, mającą doprowadzić do wypełnienia się Bożego planu dotyczącego królestwa Bożego na ziemi pomimo upadku ludzkości.

Kosmiczna zdrada

Zamiast zaprowadzać na całej ziemi wolę Bożą Adam i Ewa ulegli kuszeniu Szatana i zbuntowali się przeciwko swojemu Królowi i Bogu poprzez zjedzenie zakazanego owocu z drzewa poznania dobra i zła. W rezultacie zamiast rozszerzyć piękno Edenu aż po krańce ziemi zostali z niego wyrzuceni.

Mimo to rola ludzi jako budowniczych królestwa nie zanikła całkowicie. Adam i Ewa nadal mieli oddawać cześć Bogu i wciąż byli odpowiedzialni za to, by wzrastać liczebnie i panować. Jednakże z powodu swojego buntu zarówno oni sami, jak i ziemia zostali potępieni. Od tej pory wydawanie na świat potomstwa oraz panowanie nad ziemią stało się trudne, frustrujące i pełne cierpienia. W księdze Genezis 3:16 Bóg powiedział do Ewy: “Bądź pewna, że pomnożę twój trud i bóle rodzenia. W bólach będziesz rodziła dzieci.” A co do panowania, poucza On Adama w Gen. 3:17: ”Z powodu ciebie ziemia będzie przeklęta! W trudzie będziesz zdobywał pożywienie i to po wszystkie dni swojego życia!„ Ludzie musieli więc od tej pory egzystować we wrogim świecie  doświadczając bólu i daremności swoich wysiłków.

Zepsucie i sąd

W epoce prapoczątków ludzkość podążała drogą zepsucia, która  ostatecznie doprowadziła do surowego sądu Bożego.  Gdyby rodzaj ludzki nie popadł w grzech, wydawanie na świat dzieci pomnażałoby nosicieli obrazu Boga, którzy staliby się potem Jego wiernymi namiestnikami i kapłanami. Lecz odkąd Adam i Ewa zgrzeszyli, nie wszyscy ich  fizyczni potomkowie byli wierni Bogu. W rzeczywistości z powodu z swej upadłej natury żaden z nich nie potrafił dochować wierności  Bogu, gdyby Ten nie wykupił ich z mocy grzechu.

Niestety, duża część rasy ludzkiej trwała w buncie przeciwko Bogu.  Pierworodny Adama i Ewy Kain zamordował swojego brata Abla.  Z 4. rozdziału Księgi Genezis dowiadujemy się, że w miarę jak potomkowie Kaina mnożyli się i obejmowali panowanie nad ziemią, ich bunt przeciwko Bogu narastał.  Zamiast oddawać cześć Bogu i rozszerzać Jego królestwo na ziemi, potomkowie Kaina chcieli wywyższyć siebie samych tworząc cywilizację, która przeciwstawiała się Bożemu panowaniu.   Faktycznie   z upływem czasu istoty ludzkie stały się tak złe, że Bóg postanowił zniszczyć ludzkość.

W Księdze Genezis 6:5-7 czytamy: “A gdy Pan widział, że wielka jest złość człowieka na ziemi i że wszelkie jego myśli oraz dążenia jego serca są ustawicznie złe. Żałował Pan, że uczynił człowieka na ziemi i bolał nad tym w sercu swoim. I rzekł Pan: ‘Zgładzę człowieka, którego stworzyłem, z powierzchni ziemi, począwszy od człowieka aż do bydlęcia, aż do płazów i ptactwa niebios, gdyż żałuję, że je uczyniłem.”

Długofalowa strategia

Historia prapoczątków uczy nas, że Bóg przygotował długofalowy plan rozszerzenia swojego królestwa na cały świat. Wobec zepsucia rasy ludzkiej Bóg postanowił odkupić wybraną grupę ludzi, uwolnić ich spod panowania grzechu, aby poprzez nich zbudować Swoje królestwo. Bóg okazał zbawczą łaskę istotom będącym nosicielami Jego obrazu tak, by służyły one Jego celom. Pierwsza zapowiedź tej długofalowej strategii została przedstawiona tuż po tym, jak Adam i Ewa zgrzeszyli. W księdze Genezis 3:15 Bóg mówi do Szatana – węża, który podburzył Adama i Ewę do grzechu: „I ustanowię nieprzyjaźń między tobą a kobietą, między twoim potomstwem a jej potomstwem; ono zdepcze ci głowę, a ty ukąsisz je w piętę.”

Pan Bóg obiecał, że chociaż Szatan oraz przedstawiciele rasy ludzkiej, którzy za nim poszli, będą szkodzić potomstwu Ewy, to w końcu jej prawdziwi potomkowie, odkupiona ludzkość, zmiażdżą głowę węża, pokonując tego, który  doprowadził ich do kosmicznej zdrady.  To dlatego Paweł zapewniał chrześcijan mieszkających w Rzymie w liście do nich 16:20, że: „ A Bóg pokoju rychło zetrze szatana pod stopami waszymi.. .” Ta nadzieja na odkupienie trwała od czasów Adama i Ewy przez cały czas aż po dziś dzień.

W kontraście do linii Kaina, która ulegała coraz większemu zepsuciu, w miejsce wiernego Abla urodził się Adamowi i Ewie trzeci syn Set. Jak dowiadujemy się  z genealogii zawartej w 5. rozdziale Księgi Genezis Set i jego potomkowie oddawali swoim życiem cześć Bogu i starali się pełnić Jego wolę. I nawet gdy niegodziwość mieszkańców ziemi stała się tak wielka, że Bóg postanowił zniszczyć ich wodami potopu, jeden potomek Seta Noe, który był wierny, znalazł przychylność (łaskę) w oczach Jahwe. W rezultacie Bóg uratował Noego i jego rodzinę, podczas gdy resztę ludzkości zalały wody potopu.

(…) W Gen. 8:21-22 Bóg powiedział: “ (…) Już nigdy nie będę przeklinał ziemi z powodu człowieka, gdyż myśli serca człowieka są złe od młodości jego. Nie będę też już nigdy niszczył żadnej istoty żyjącej, jak to uczyniłem. Dopóki ziemia istnieć będzie, nie ustaną siew i żniwo, zimno i gorąco, lato i zima, dzień i noc. ”

Zwróćmy tu uwagę na Bożą motywację. Stwierdził On, że nawet odkupione istoty ludzkie są grzeszne i słabe. Bóg wiedział, że grzech będzie siał spustoszenie pośród będących odbiciem Jego obrazu upadłych ludzi. Wody potopu nie usunęły całkowitego zepsucia ludzi będącego wynikiem upadku. Dlatego to Król nieba tak urządził Swoje stworzenie, aby zapewnić  mu długotrwałą stabilność. W Gen. 9:1 Bóg błogosławi Noego i jego rodzinę tak samo, jak przedtem błogosławił i pouczał Adama i Ewę (Gen.1:28) „Rozradzajcie się i rozmnażajcie się, i napełniajcie ziemię…” Bóg z naciskiem powtarza swój nakaz w 9:7: ”Wy zaś  rozradzajcie się i rozmnażajcie! Niech zaroi się od was ziemia i niech was będzie dużo na niej!”

Bóg przywrócił stabilność w przyrodzie i usunął groźbę światowego potopu tak, by odkupione ludzkie istoty mogły wypełniać powierzone im pierwotnie zadanie. Jednakże Bóg wiedział to, co jasno pokazuje dalszy ciąg Pisma: droga do rozszerzania się Jego królestwa nie będzie już odtąd prosta ani pozbawiona przeszkód. Bóg wiedział, że nawet Jego  lud będzie się potykać i upadać, wiedział też, że opozycja przeciwko sługom Jego królestwa będzie narastać i opadać. Dlatego to zapewnił  długotrwały spokój w przyrodzie, aby pewnego dnia w odległej przyszłości odkupieni nosiciele Jego obrazu mogli  wykonać pracę rozszerzania królestwa Bożego na obszar całego upadłego świata.

Bóg ustanowił ponadto karę śmierci za morderstwo. W księdze Rodzaju 9:5-6 czytamy: ”Będę też żądał krwi waszej, to jest dusz waszych. Będę jej żądał od każdego zwierzęcia. A od człowieka będę żądał duszy człowieka za życie brata jego. Kto przelewa krew człowieka, tego krew przez człowieka będzie przelana, bo na obraz Boży uczynił człowieka”. Bóg wydał ten nakaz dla większej ochrony życia ludzkiego i ograniczenia straszliwej przemocy, która panowała  przed potopem. Ponieważ Noe i jego rodzina byli wówczas jedynymi mieszkańcami ziemi, to kara śmierci za morderstwo stała się nakazem obowiązującym dla wszystkich narodów ziemi.

(…)

Teraz, gdy wiemy już, jak rozwijało się królestwo Boże na najwcześniejszym etapie dziejów ludzkości, jesteśmy gotowi, by przejść do następnego ważnego okresu, który obejmuje dużą część Starego Testamentu, kiedy to Bóg zajmował się szczególnie Swoim ludem wybranym – Izraelem.

 

NARÓD IZRAELSKI

Z perspektywy Starego Testamentu dzieje starożytnego Izraela stanowiły wielki krok w czynieniu Królestwa Bożego na ziemi takim, jakie jest w niebie. Aby to zobaczyć, omówimy znowu te same trzy tematy: miejsce, lud i rozwój.

Miejsce

Omówienie lokalizacji ówczesnego królestwa należy rozpocząć od wielkiego patriarchy Abrahama. Jako że Abraham był ojcem Izraela, Boże postępowanie z nim nadało kierunek wszystkiemu, co Bóg potem czynił poprzez swój lud. W Gensis 12:1-3 czytamy o tym, jak Bóg  po raz pierwszy powołał Abrahama na swojego wyjątkowego sługę: „ I rzekł Pan doi Abrama: Wyjdź z ziemi swojej i od rodziny swojej i z domu ojca swego do ziemi, którą ci wskażę. A uczynię z ciebie naród wielki i będę ci b błogosławił, i uczynię  sławnym imię twoje, tak że staniesz się  błogosławieństwem. I będę błogosławił błogosławiącym tobie, a przeklinających cię przeklinać będę; i będą w tobie błogosławione wszystkie plemiona ziemi.”

Zwróćmy uwagę na to, co Bóg powiedział w wersecie 1. Wezwał Abrahama, by opuścił rodzinną Mezopotamię i przeniósł się do ziemi, której nigdy wcześniej nie widział.

Czytając rozdział 12. odkrywamy, że Bóg poprowadził Abrahama z Ur w południowej Mezopotamii do Haranu w północnej Mezopotamii, a potem z Haranu do ziemi Kanaan, którą nazywamy dziś Ziemią Świętą. Kiedy Abraham przybył do Kanaanu, Bóg potwierdził, że ziemię tę jego potomkowie otrzymają, by stała się ich ojczyzną. Jak dowiadujemy się z dalszej części Starego Testamentu, od tamtej pory Ziemia Obiecana stała się geograficznym centrum Bożej działalności w świecie.

(…) Widzimy więc, że Bóg wezwał Abrahama i Izrael, aby służyli Mu w pierwotnym centrum Jego królestwa i rozszerzali je

Pierwotne centrum

Wiemy, że pierwotnym ośrodkiem królestwa Bożego na ziemi był Eden. (…) Wielu komentatorów uważa, że leżał on w Mezopotamii, a udając się do Kananu Abraham faktycznie opuścił sąsiedztwo ogrodu Eden. Inni jednakże są zdania, że Pisma wskazują na wyraźne podobieństwa Ziemi Obiecanej Abrahama z Edenem. Jeszcze inni uczeni twierdzą, że potop tak radykalnie zmienił powierzchnię ziemi, iż nie sposób ustalić, gdzie mieścił się Eden.

Zwolennicy teorii, że Kanaan leży w miejscu Edenu, powołują się na  Księgę Genezis 2:10-14: „A rzeka wypływała z Edenu, aby nawadniać ogród. Potem rozdzielała się na cztery odnogi. Nazwa pierwszej Piszon. To ta, która opływa cały kraj Chawila…Nazwa drugiej rzeki: Gichon. To tak, która opływa cały kraj Kusz. A nazwa trzeciej rzeki: Chiddekel (Tygrys). To ta, która płynie na wschód od Asyrii. Czwartą zaś rzeką jest Eufrat.” Komentatorzy ci wierzą, że wymienione  cztery rzeki stanowiły granice Edenu. Nie jest pewne, co się stało z rzekami Piszon i Gichon. Możliwe, że już nie istnieją. Tygrys i Eufrat zaś opływają północno-wschodni Kanaan, lecz biorą początek z dwóch różnych źródeł.

Ci natomiast, którzy są zdania, że powierzchnia ziemi została drastycznie zmieniona przez potop twierdzą, że Noe i jego rodzina po prostu nazwali obecny Tygrys i Eufrat nazwami rzek, które istniały w ich przedpotopowym świecie.

Tak czy inaczej  te nazwy geograficzne są ważne, ponieważ Ziemia Obiecana ma zbliżone granice. W Księdze Genesis 15:18 Jahwe mówi do Abrahama: “W dniu tym  Pan zawarł przymierze z Abrahamem, mówiąc: Potomstwu twemu daję tę ziemię, od rzeki egipskiej aż do wielkiej rzeki Eufrat.”

O ile bibliści na ogół zgadzają się, że “rzeka Egiptu” nie jest Nilem, lecz jedną z mniejszych rzek w północnowschodnim Egipcie, to wiemy, że Bóg obiecał Abrahamowi ziemię ograniczoną Eufratem na północnym wschodzie, a Egiptem na południowym zachodzie.  Chociaż wciąż pozostają pytania dotyczące podobieństw  między Kanaanem i Edenem, to jest możliwe, że Abraham został wezwany z powrotem do miejsca, gdzie swoją służbę Bogu zaczęli Adam i Ewa. (…)

Drugim podobieństwem między Ziemią Obiecaną a Edenem jest to, że Bóg dał ją starotestamentowym Izraelitom nie jako docelowe miejsce osiedlenia się, lecz jako punkt wyjścia do rozszerzania Jego panowania aż po krańce ziemi.

Rozszerzanie się

Ziemia Obiecana nie była ostatecznym celem geograficznym dla Abrahama i Izraela. Była ona o wiele za mała na królestwo Boże na ziemi. W Gen.12:3 Jahwe mówi do Abrahama: ”I będę błogosławił błogosławiącym tobie, a przeklinających cię przeklinać będę; i będą w tobie błogosławione wszystkie plemiona ziemi.”

Przez proces błogosławienia i przeklinania narodów w odpowiedzi na to, jak traktowały one Abrahama i jego potomków, wszystkie plemiona ziemi miały ostatecznie dostąpić błogosławieństwa. (…)

Apostoł Paweł tak podsumował Bożą obietnicę daną Abrahamowi w Rz. 4:13: „Albowiem nie na podstawie zakonu była dana obietnica Abrahamowi bądź jego potomstwu, że ma być dziedzicem świata…” Abrahamowi nie została dana obietnica objęcia w posiadanie małego skrawka ziemi. (…) Kanaan był tylko zadatkiem pełnego dziedzictwa, które obejmowało cały świat.

Rozszerzanie się królestwa Bożego poza pierwotne granice Ziemi Obiecanej dokonywało się na niewielką skalę w różnych okresach dziejów opisanych w Starym Testamencie. W czasach Mojżesza i później dwa i pół plemienia zajęły ziemie na wschód od Jordanu. Zaś podczas panowania różnych królów granice Izraela przesunęły się na północ, wschód i południe. Było więc tak, że chociaż w czasach starotestamentowych centrum królestwa Bożego na ziemi był Kanaan, ale już wtedy zaczęło się ono rozszerzać na całą ziemię. Mając w pamięci tę starotestamentową lokalizację królestwa, skupmy się na jego mieszkańcach.

Ludzie

Historia ludu Bożego w tamtym okresie jest bardzo skomplikowana,  będziemy się więc musieli ograniczyć do kilku ważnych kwestii. Spróbujemy spojrzeć całościowo na rolę Izraela w królestwie Bożym i ocenić, jak wpisuje się ona w pierwotne Boże plany dla ludzkości. Skupimy się na trzech kwestiach: wybraniu Izraela na mieszkańców królestwa, uformowaniu go na królewskie kapłaństwo i wreszcie na  powołaniu oficjalnych kapłanów i królów, aby prowadzili mieszkańców królestwa.

Wybranie Izraela

Kiedy będziemy rozważać wybór Izraela na szczególny lud Boży,  powinniśmy pamiętać, że w erze  prapoczątków, kiedy na świat wszedł grzech, Bóg z całej ludzkiej rasy wybrał jedną rodzinę, by jej członkowie byli odbiciem Bożego obrazu na ziemi.

Z 5. rozdziału księgi Genezis dowiadujemy się, że syn Adama Set stał się ojcem prawej linii ludzkości. Później Bóg podtrzymywał ród Seta przez jego potomka Noego, który z kolei miał trzech synów: Sema, Chama i Jafeta. Jednakże tylko Sem był nosicielem Bożego obrazu. Spośród potomków Sema natomiast tylko jeden człowiek został wybrany do pełnienia tej szczególnej roli – Abraham. Linię tę kontynuował potem cudownie narodzony Abrahamowi syn Izaak, a po nim jego syn Jakub znany też jako Izrael. Jakub miał dwunastu synów –   Józefa i jego braci –  i stali się oni ojcami dwunastu plemion narodu  izraelskiego. Tych dwanaście plemion Bóg otoczył wielką miłością,  nadał im szczególne imię ludu Bożego, jako Swych pierworodnych.  Spośród wszystkich narodów ziemi tych dwanaście plemion Izraela stało się szczególnym ludem Bożego królestwa.

Królestwo kapłanów

Następnie Bóg uformował wybrane przez siebie plemiona izraelskie w królestwo kapłanów, ażeby pełniły kapłańskie i królewskie role pierwotnie powierzone Adamowi i Ewie. Bóg jasno pokazał, że taka  właśnie miała być rola Izraela w Jego królestwie. W księdze Wyjścia 19:4-6, kiedy Izrael rozbił się obozem u stop Góry Synaj, Jahwe ogłosił: „Wy widzieliście,   co uczyniłem Egipcjanom, jak nosiłem was na skrzydłach orlich i przywiodłem was do siebie. A teraz, jeżeli pilnie słuchać będziecie głosu mojego i przestrzegać mojego przymierza, będziecie szczególną moją własnością pośród wszystkich ludów, bo moja jest cała ziemia. A wybędziecie mi królestwem kapłańskim i narodem świętym.”

Bóg powiedział o Izraelu, że ma być „narodem świętym”, czyli szczególnym, oddzielonym i odróżniającym się od wszystkich pozostałych narodów. Miał też być „królestwem kapłanów” lub kapłańskim królestwem.

Nazwanie Izraela królestwem kapłanów pokazuje, że Izrael miał kontynuować wypełnianie podwójnej roli powierzonej na początku Adamowi i Ewie, którzy zostali powołani do tego, by służyć jako Boży, królewscy kapłani doglądający Ogrodu Eden. (…)

Kapłani i królowie

Chociaż Izrael jako całość otrzymał przywilej bycia królewskim kapłaństwem w Królestwie bożym to w miarę, jak stawał się on  silnym narodem, niektórzy Izraelici powoływani byli do pełnienia specjalnych  funkcji kapłanów lub królów. Bóg wybrał pewnych ludzi i pewne rody w obrębie Izraela, aby piastując urzędy  kapłanów i królów prowadzili naród w jego świętej służbie Bogu.

Jak czytamy w Księdze Wyjścia, Aaron i jego potomkowie mieli służyć Bogu jako kapłani i prowadzić naród do szczególnej Bożej obecności w Przybytku oraz Świątyni przez składanie ofiar i oddawanie czci Jahwe. Później Dawid i jego potomkowie zostali ordynowani do służby jako królowie ludu Bożego sprawujący funkcje polityczne.

Teraz, gdy omówiliśmy już lokalizację i mieszkańców Królestwa Bożego Starego Testamentu, przyjrzymy się jego rozwojowi.

Rozwój

Historia Izraela przybiera niestety podobny obrót jak w czasie   prapoczątków. Jest mieszanką pozytywnych osiągnięć i  katastrofalnych porażek. Królestwo Boże poczyniło postępy, ale z powodu ludzkiej grzeszności nie doprowadziło do ostatecznego celu. Ludzie nie rozszerzyli królestwa Bożego aż po krańce ziemi.

Ten okres historii biblijnej jest długi i skomplikowany, ale postęp królestwa Bożego można ocenić w trzech etapach: obietnicy, exodusu i podboju oraz imperium.

Obietnica

Mówiąc o okresie obietnicy mamy na myśli czas patriarchów Izraela. Za czasów Abrahama, Izaaka, Jakuba oraz dwunastu ojców  plemion izraelskich Bóg dał wiele obietnic odnośnie przyszłości Izraela. Obietnice te należą do dwóch kategorii: pierwsze to obietnice dotyczące liczebności, drugie – panowania. Podobnie jak Bóg wezwał Adama i Ewę do pomnażania nosicieli Bożego obrazu, tak samo Bóg obiecał Abrahamowi niezliczone potomstwo. W Księdze Rodzaju 15:5 Jahwe mówi Abrahamowi: “Spójrz ku niebu i policz gwiazdy, jeśli możesz je policzyć…Tak liczne będzie twoje potomstwo.”

Abraham i jego potomkowie zostali wybrani, by przewodzić ludzkości w pełnieniu roli nosicieli Bożego obrazu. Miało się to dokonać  między innymi przez pomnożenie świętego nasienia tak, by odkupione ludzkie istoty stały się liczne jak gwiazdy na niebie. Dlatego w opisie biblijnym tak duży nacisk położony został na Izaaku cudownie zrodzonym Abrahamowi przez Sarę oraz Jakubie i  jego dwunastu synach. Lud Boży wzrastał liczebnie w czasach Starego Testamentu, już  na tym wczesnym etapie obietnicy.(…)

Biblijny zapis życia patriarchów skupia się także na obietnicy panowania. Bóg nie tylko obiecał Abrahamowi wielu potomków, ale i to, że posiądą oni świętą ziemię Kanaan. W Ksiedze Genezis 15:7 Jahwe mówi: „Jam jest Pan, który cię wywiódł z Ur chaldejskiego, aby ci dać tę ziemię w posiadanie.”

Podobnie jak Bóg polecił Adamowi i Ewie, by panowali nad ziemią, tak samo obiecał, że Jego lud Izrael obejmie w posiadanie Ziemię Obiecaną. Dlatego to Abraham zakupił symboliczny skrawek Kanaanu na miejsce pochówku dla swojej rodziny. Tłumaczy to, czemu Jakub opuścił na krótko Kannan, ale powrócił do niej mimo grożącego mu  niebezpieczeństwa oraz to, że na łożu śmierci Józef zapewnił Izraelitów, iż wyjdą z Egipty i wrócą do Ziemi Obiecanej. (…)

Eksodus i podbój

Drugim ważnym etapem rozszerzania się Królestwa Bożego na ziemi w dziejach starotestamentowego Izraela jest okres wyjścia z Egiptu i podboju ziemi Kanaan. Szczególnie jeden fragment pokazuje, że działanie Boga w Izraelu w tamtym czasie miało na celu ustanowienie Jego królestwa na ziemi. Kiedy Mojżesz i Izraelici przechodzili przez Morze Czerwone, śpiewali dobrze znaną pieśń zapisaną w Księdze Wyjścia 15:1-18. Po raz pierwszy jest tu wyraźnie pokazany temat Bożego królowania. W wersecie 13. Mojżesz wyraża swoją wiarę w przyszłość słowami: “Łaską swoją wiodłeś swój lud, który wykupiłeś; Prowadziłeś ich mocą swoją do siedziby swojej świętości.”

Izraelici wychwalali Boga, który prowadził ich do Swojej świętej siedziby. Tak jak Eden, ziemia Obiecana miała być centrum Bożej szczególnej obecności na ziemi. A nawet więcej, słowo przetłumaczone jako “prowadził”, hebrajskie nahal, to dosłownym tłumaczeniu „pasterz.” Prowadzenie pasterską ręką to popularny opis obowiązków króla na starożytnym  Bliskim Wschodzie i w Biblii. Bóg prowadził Izraelitów do Swojej świętej siedziby jako ich król i pasterz.

Temat Bożego królowania i królestwa pojawia się także na końcu pieśni Mojżesza wersetach 17. i 18. Mojżesz ogłasza: „Wyprowadziłeś ich i zasadziłeś na Górze dziedzictwa Swego. Na miejscu, które uczyniłeś Swoją siedzibą, Panie, Świątynią, którą przygotowały ręce Twoje. Pan będzie królował na wieki wieków.”

Wersety te mówią o tym, że Bóg prowadzi Izraelitów na swoją świętą górę, do świątyni, która, jak się później dowiemy, mieściła się w  Jerozolimie. A jaka miała być ta świątynia na górze? Mojżesz mówi, że ma ona być Bożą siedzibą, mieszkaniem. ”I znowu, słowo przetłumaczone jako “siedziba”, hebrajskie yashav często występuje w kontekście “intronizacji króla.” Zważywszy na obecne w tym fragmencie motywy królewskie, najwłaściwiej będzie przyjąć, że świątynna góra to miejsce zasiadania Boga na tronie. To dlatego  werset 18. czytamy: “Pan będzie królował na wieki wieków.”

Kiedy Bóg działał jak król Izraela prowadząc jak pasterz swój naród do Ziemi Obiecanej, zamierzał uczynić z niego lud gromadzący się wokół Jego królewskiego tronu. Innymi słowy więc celem exodusu i podboju było ustanowienia Bożego panowania, Jego królowania i Jego królestwa ona ziemi na wieki wieków.

Imperium

Trzeci etap umacniania się królestwa Bożego w czasach Starego Testamentu może zostać nazwany etapem „imperium”, kiedy to Izrael stał się narodem stabilnym, posiadającym króla i świątynię.

Rola ziemskiego króla w Bożym planie dla Izraela jest przedmiotem kontrowersji. Jednakże Bóg zawsze chciał, by Izrael miał króla – człowieka. Pierwszą wskazówkę znajdziemy w przymierzu z Abrahamem. W Księdze Rodzaju 17:4-6 Bóg mówi do Abrahama „Oto przymierze moje z tobą jest takie: Staniesz się ojcem wielu narodów…Rozmnożę więc ciebie ponad miarę i wywiodę z ciebie narody, i królowie pochodzić będą od ciebie.” Potem, w wersecie 16. Bóg mówi o Sarze: „Będę jej błogosławił i stanie się matką narodów, od niej pochodzić będę królowie narodów.” Do królów tych zaliczać się będą nie tylko izraelscy władcy pochodzący od Jakuba, ale też Edomici wywodzący się od Ezawa.

W Księdze Rodzaju 35:11 Bóg przemawia do Jakuba (Izraela): “Jam jest Bóg Wszechmogący! Rozradzaj się i rozmnażaj się. Od  ciebie pochodzić będzie naród, a nawet mnóstwo narodów, i królowie wywodzić się będą od ciebie.” Dalej, w rozdziale 49, błogosławiąc  swoich dwunastu synów, Jakub prorokuje, że z plemienia Judy będą się wywodzić królowie władający pozostałymi plemionami. W wersecie 8. stwierdza: „Tobie będą się kłaniać synowie ojca twego.” Jeszcze dalej, w wersecie 10. ogłasza: “Nie oddali się berło od Judy ani buława od nóg jego. Aż przyjdzie władca jego, i jemu posłuszne będą narody.” Z linii Judy narodzi się bowiem Król Dawid, jego królewscy potomkowie, i wreszcie Jezus Chrystus, Król królów i Pan panów.

Upłynęło wiele lat, nim Dawid został królem. On i jego syn Salomon rozszerzyli Królestwo Boże na ziemi przez uczynienie Jerozolimy siedzibą króla i wzniesienie tam świątyni. Umieszczenie tronu Dawida w Jerozolimie było ustanowieniem rodu królewskiego, który  miał reprezentować Boże panowanie na ziemi. W I Kronik 29:23 czytamy: „Potem zasiadł Salomon na tronie PANA jako król zamiast Dawida, swego ojca.” Tron Dawida był tronem Jahwe. Królewski dom Dawida prowadził lud izraelski jako reprezentant autorytetu Boga jako króla. Dawid i jego synowie mieli pełnić zaszczytną rolę Bożych obrazów przewodzących innym Bożym obrazom.

Dawid przygotował a Salomon sfinalizował budowę świątyni dla Boga, o której Biblia często mówi, że jest Bożym „domem” lub Bożym „pałacem.” Do służby w świątyni powołano kapłanów jako tych, którzy mieli prowadzić naród izraelski, naród kapłański, w pełnej czci służbie Bogu. W centrum świątyni Salomona umieszczono Arkę Przymierza, którą Dawid sprowadził do Jerozolimy. Symbolika Arki jest niezmiernie ważna. W 1 Krn. 28:2 Dawid mówi: “Z całego serca chciałem zbudować dom odpocznienia dla Skrzyni Przymierza Pańskiego jako podnóżek stóp Boga naszego i przygotowałem budowę.”

Tron Boga był w niebie, ale podnóżkiem Jego tronu była Arka Przymierza w świątyni jerozolimskiej. Salomon przekształcił Jerozolimę w stolicę  rodu Dawida i królewskie sanktuarium samego Boga.

Widzimy więc, że do czasów Dawida i Salomona Izrael przeszedł drogę od koczowniczego  plemienia czasów Abrahama poprzez exodus i podbój do stabilnego mocarstwa z królem i świątynią w imponującej stolicy Jerozolimie.

Jaki był cel i jakie nadzieje wiązały się z uczynieniem Izraela mocarstwem? Otóż Bóg przeprowadził swój lud przez te etapy, by przez ziemskiego króla Izraela, szczególnego Bożego króla-sługę, Boże panowanie rozszerzyło się aż po krańce ziemi. W Psalmie 72:1-17 Salomon napisał: ”Boże! Daj królowi prawa swoje i sprawiedliwość swoją synowi królewskiemu …Niech panuje od morza do morza i od Rzeki aż do krańców ziem!… Niech mu oddadzą pokłon wszyscy królowie, niech mu służą wszystkie narody… Niech imię jego trwa wiecznie, niech imię jego kwitnie, póki świeci słońce! Niech zawsze modlą się za niego, niech każdego dnia mu błogosławią!”

Widzimy tu kilka ważnych wątków. Salomon modlił się o błogosławieństwo dla domu Dawida: aby jego następcy kierowali się prawem i sprawiedliwością. Wiedział też, że doprowadzi to do ekspansji panowania domu Dawida tak, iż będzie on panował nad całą ziemią od morza do morza. Wszyscy królowie i wszystkie narody służyć będą zasiadającemu na tronie Dawida, który będzie uosabiać Boże prawo i sprawiedliwość. Panowanie szczególnego sługi Bożego, króla Izraela, obejmie panowaniem Boga wszystkie narody ziemi.

Ale dlaczego miało się to wydarzyć? Jaki był cel? W piękny sposób Psalm 72 obwieszcza, że celem tego mocarstwowego etapu w dziejach Izraela jest wypełnienie pierwotnego celu, dla którego Bóg wybrał Izraela. Przypomnijmy sobie Księgę Genezis 12:3 i cel, dla którego Pan Bóg  wybrał Abrahama po to, by „w nim [Abrahamie] były błogosławione wszystkie plemiona ziemi.”

A jak ta obietnica złożona Abrahamowi miała się wypełnić? I znów odpowiedź daje nam Psalm 72:17.  Miało się to dokonać przez sprawiedliwe rządy domu Dawida: „Ludzie będą błogosławieni w Nim, a wszystkie narody nazwą go błogosławionym.” (PUBG – przyp. tłum)

I na koniec musimy spytać, jaki był efekt wypełnienia się pierwotnego celu wyznaczonego Izraelowi w dynastii Dawida? Dlaczego jego dom miał rozciągnąć błogosławieństwa dane Abrahamowi na cały świat? Krótko mówiąc, efektem miało być objęcie chwalebnym panowaniem  Boga całego świata.  Dlatego Psalm 72  kończy się głośnym wychwalaniem Boga: „I niech będzie chwalebne imię Jego błogosławione na wieki, a cała ziemia niech będzie pełna chwały Jego! Amen, Amen.”

Ten ostatni werset Psalmu 72 ujawnia ostateczny cel wszystkich wydarzeń, przez które przechodził Izrael od czasów obietnic danych patriarchom, przez exodus i podbój,  aż do imperium. Kolejne etapy rozwoju królestwa miały na celu napełnienie całej ziemi chwałą Bożą. Tak jak Królestwo Boże rozciągnęło się od granic Izraela aż po krańce ziemi przez panowanie domu Dawida, tak Boża chwalebna obecność wypełni cały świat, tak, jak wypełnia niebo.